Kiedyś do napędzania większości samolotów szerokokadłubowych podczas lotów dalekodystansowych potrzebne były cztery silniki, ale GE90 od GE Aviation, który właśnie obchodzi 25 lat swojej służby, pomógł zmienić i odwrócić ten trend.
Zaprezentowany po raz pierwszy na początku lat 90-tych kultowy silnik pozwolił dużym samolotom pasażerskim boeing 777 latać tylko z dwoma silnikami, obniżając ponoszone koszty paliwa i konserwacji oraz wprowadzając na nowo logistykę, ekonomię i estetykę podróży samolotem. Większość fanów lotnictwa uwielbia GE90 nie tylko za jego potężne rozmiary, ale także za jego niepowtarzalny dźwięk. Natomiast część z lotniczych zapaleńców rozpoznaje jego dźwięk, jak to zwało się mawiać w jednym programie rozrywkowym, po jednej nutce.
GE90 był najpotężniejszym silnikiem lotniczym na świecie aż do zeszłego roku - kiedy to został zdetronizowany przez inną jednostkę GE – GE9X. Mimo to kultowa jednostka wciąż osiąga sukcesy. Silnik przekroczył 100 milionów godzin w locie z początkiem tego roku, a 17 listopada miał miejsce kolejny kamień milowy, 25 lat od wejścia do służby pod skrzydłami pierwszego boeinga 777-200ER (G-ZZZC), który trafił do linii British Airways dokładnie 11 listopada 1995 r., a loty komercyjne z pasażerami rozpoczął 17 listopada tegoż roku.
Mimo swojego następny, to GE90 na razie nie odchodzi na emeryturę. Firma GE dostarczyła do tej pory ponad 2800 silników GE90 w kilku wariantach do 70 operatorów na całym świecie. GE Aviation Capital Services otrzymało również niedawno pierwsze zamówienie na wariant cargo samolotu 777 od Kalitta Air.
GE90 zapoczątkował także innowacyjną rewolucję, która utorowała drogę do najnowszych, mocnych i jednocześnie oszczędnych silników GE. – Wszystko zaczęło się od tego silnika – powiedział Jim Elliott, główny inżynier w GE. – Przekroczył wszelkie oczekiwania i stał się przedmiotem zazdrości branży – dodał Elliott.
Rekordowy ciąg był dopiero początkiem, bo to technologie opracowane dla GE90, w tym komponenty drukowane w technologii 3D i łopatki wentylatora wykonane z wytrzymałych, lekkich kompozytów z włókna węglowego, posłużyły jako trampolina dla silników takich jak GEnx (dla 787 i 747-8) i GE9X (dla 777X). GE znany jest również z czystej elegancji rozkloszowanego kształtu łopatki wentylatora, która pomogła silnikowi wydajnie wychwytywać powietrze, ponieważ wylądowała w kolekcji Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku. W ciągu ostatniego ćwierćwiecza słynne dziewięćdziesiątki pokonały około 55,7 mld mil (101,8 mld km) – co odpowiada 300 podróżom w obie strony na Słońce.
GE9X następna słynnego GE90
Silniki GE9X będą napędzać nową rodzinę B777X. Pierwsze próby nowej części gorącej silnika zakończyły się już w 2017 roku, a w 2018 i 2019 r. jednostka napędowa wykonała wiele prób w locie. Łopatki sprężarki i turbiny oraz prowadnice części "gorącej" silnika GE9X są wykonane z kompozytów ceramicznych, które mogą pracować w temperaturze 1315ºC. Pozwoli to na zmniejszenie zużycia paliwa o ponad 10 proc. w porównaniu z GE90-115B, przy takich samych kosztach eksploatacji. Silniki GE9X pozostaną nadal największymi jednostkami napędowymi na świecie ze średnicą mierzącą 326 cm. Silnik GE9X został zaprojektowany tak, aby uzyskać o 10 procent niższe jednostkowe zużycie paliwa (SFC) w porównaniu do GE90-115B i pięć procent lepsze SFC niż jakikolwiek inny silnik w tej klasie. Silnik będzie również działał z mniejszą emisją smogu niż jakikolwiek inny silnik tej klasy.