Wrzesień był kolejnym, już 11. miesiącem spadków przewozów cargo lotniczego. Spadki wolumenów cargo utrzymują się przez najdłuższy okres od czasu światowego kryzysu finansowego w 2008 r., poinformowało Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Lotniczych (IATA).
Jeśli przyjąć, iż dane dotyczące lotniczych przewozów cargo są jednym z indykatorów stanu światowej gospodarki, to
lektura wrześniowych wyników przewozowych nie nastraja optymizmem. W tym miesiącu przewozy liczone w tonokilometrach (FTK) spadły o 4,5 proc. w porównaniu z wrześniem 2018 r. Jest to już 11. miesiąc spadków przewozów cargo, co, jak zauważa IATA, jest najdłuższym okresem od czasu światowego kryzysu finansowego w 2008 r.
Niekorzystny obraz globalnej sytuacji gospodarczej
Zmniejszenie liczby przewozów było bez wątpienia nie po myśli przewoźników, tym bardziej że we wrześniu oferowanie przestrzeni ładunkowych cargo mierzone w tonokilometrach (AFTK) wrosło o 2,1 proc. w skali rok do roku. Jest to już 17. miesiąc z rzędu, w którym światowy wzrost oferowania wyprzedza wzrost popytu.
Zdaniem analityków IATA, nienajlepszy klimat dla globalnych przewozów cargo lotniczego jest wynikiem
wojny handlowej pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Chinami oraz
wojny handlowej pomiędzy Koreą Południową i Japonią. Innymi czynnikami negatywnie wpływającymi na sytuację jest pogorszenie się globalnej wymiany handlowej oraz osłabienie się niektórych kluczowych czynników ekonomicznych.
Azja nadaje ton spadkom, cierpi Bliski WschódWe wrześniu przewozy cargo spadały we wszystkich bez wyjątku regionach globu. Ton spadkom nadawała Azja, największy rynek lotniczych przewozów cargo z 35,4 proc. udziałem w rynku światowym, która zaliczyła 4,9 proc. spadek rdr. Przewoźnicy z Regionu Azji Pacyfiku borykali się nie tylko z problemami amerykańsko-chińskich oraz koreańsko-japońskich wojen handlowych, ale także ze spowolnieniem gospodarki chińskiej, jak również zakłóceniami funkcjonowania portu lotniczego w Hongkongu, największego hubu cargo świata. We wrześniu oferowanie przewoźników z regionu wzrosło o 2,7 proc. rdr.
Linie lotnicze z Europy zanotowały we wrześniu 3,3 proc. spadek przewozów cargo w porównaniu z tym samym miesiącem przed rokiem. Źródeł spadków IATA upatruje w pogarszających się warunkach dla eksporterów w Niemczech, słabnących gospodarkach krajowych regionu oraz przeciągającej się niepewności w sprawie Brexitu. We wrześniu przewoźnicy europejscy zwiększyli swoje oferowanie o 3,3 proc. W tej sytuacji całkiem dobrze radzi sobie LOT, który zdaniem Michała Grochowskiego, dyrektor Biura Cargo w LOT,
będzie w najbliższych latach rósł w tempie 5% rok do roku. Więcej na ten temat także w naszym raporcie pt.
"Rozwój towarowego transportu lotniczego w Polsce".
Wrzesień był szczególnie trudnym miesiącem dla przewoźników z Bliskiego Wschodu, którzy odnotowali aż 8 proc. spadek przewozów frachtu lotniczego rdr, największy spośród wszystkich regionów świata. Bliskowschodni przewoźnicy, którzy zwykle odnoszą korzyści wynikające ze strategicznego położenia geograficznego w łańcuchu dostaw blisko Azji oraz Europy, w ciągu kilku ostatnich miesięcy zmagali się ze spadkami na kluczowych trasach do regionu. Tylko w sierpniu tego roku, przewozy na trasach z Europy na Bliski Wschód spadły o 8 proc. rdr, a na trasach z Azji na Bliski Wschód o 5 proc. rdr. We wrześniu, oferowanie przewoźników z regionu zmniejszyło się o 0,2 proc.