W marcu lotnisko Warszawa-Modlin obsłużyło jedynie 116 tys. pasażerów, aż o 49 proc. mniej niż w ostatnim miesiącu pierwszego kwartału 2024 roku. Od początku roku 2025 port zdołał obsłużyć niecałe 331 tys. pasażerów.
Rok 2024 nie był dobry dla lotniska w Nowym Dworze Mazowieckim, albowiem rynkowy monopolista (główny i jedyny klient) zmniejszył oferowanie wskutek niepodpisanie nowej, długoterminowej umowy, która zagwarantowałaby – jak twierdzi Dublin – drugiemu największemu portowi lotniczemu na Mazowszu wzrost ruchu pasażersko-operacyjnego.
W ciągu 366 dni Modlin obsłużył 2 794 464 pasażerów, podczas gdy w roku 2023 podróżnych było 3 400 967; roczny spadek ruchu wyniósł więc 17,8 proc. Na te wyniki warto spojrzeć także w dłuższej perspektywie. Jeśli nie weźmiemy pod uwagę lat pandemicznych, a więc roku 2020, w którym port odnotował ponad 870 tys. pasażerów i kolejnego 2021 r., w którym było ich jedynie 1,45 mln, to zobaczymy, że wynik z 2024 r. jest gorszy nawet od tego z 2016, kiedy odnotowano 2,86 mln pasażerów. Nie licząc pandemii, gorszy był dopiero rok 2015, w którym na lotnisku w Modlinie obsłużono niecałe 2,6 mln pasażerów.
Nowy rok nie napawa optymizmem. W styczniu Modlin obsłużył jedynie 111 038 pasażerów, więc miesięczny spadek ruchu wyniósł 45 proc. Luty nie okazał się lepszym miesiącem, gdyż lotnisko w Nowym Dworze Mazowieckim zdołało obsłużyć jeszcze mniej podróżnych niż w pierwszym miesiącu roku. Pasażerów było zaledwie 103 375, a spadek ruchu wyniósł 36 proc. W marcu sytuacja nie uległa poprawie – Modlin obsłużył 116 481 podróżnych, o 49 proc. mniej niż w analogicznym miesiącu roku poprzedniego, kiedy niskokosztowe lotnisko odprawiło 225 676 podróżnych. Zrealizowano 854 operacje, o 672 mniej niż w marcu roku 2024.
Od początku roku bastion Ryanaira doliczył się zaledwie 330 894 pasażerów, podczas gdy w pierwszym kwartale 2024 roku obsłużono 588 937 podróżnych. Spadek ruchu pasażerskiego wynosi 44 proc. W ciągu trzech miesięcy lotnisko zrealizowało 2 353 operacje.
5 420 lotów i maksymalnie 1,1 miliona pasażerów – tak będą prezentować się letnie
wyniki pasażersko-operacyjne portu lotniczego Warszawa-Modlin. Każdego dnia realizowane będzie średnio 12 rotacji. Jest to pokłosie ograniczenia oferty przez Ryanaira, który nie zgadza się z warunkami nowego taryfikatora opłat, który może zapewnić Modlinowi rentowność. Sęk w tym, że za zwiększone koszty i tak zapłaciliby pasażerowie, a nie Ryanair ze swoich zysków.
Plany rozbudowy lotniska Warszawa-Modlin nabierają realnych kształtów. Prace mają ruszyć w 2026 roku i docelowo zwiększą przepustowość do 7-8 mln pasażerów.
O planach i działaniach portu rozmawialiśmy z Jackiem Kowalskim p.o. prezesa zarządu lotniska.