– Patrząc tylko na nowe produkty Airbusa, widać, że samoloty wąskokadłubowe o zwiększonym zasięgu są szansą dla portów regionalnych, by stać się miejscami z których będziemy mogli latać do większości lotnisk, obecnie poza naszym zasięgiem – powiedział prezes Związku Regionalnych Portów Lotniczych (zarządcy Katowice Airport), Artur Tomasik, podczas konferencji Sky&More odbywającej się w Rzeszowie. – Ludzie chcą latać z miejsc blisko nich położonych – dodał.
Stojący na czele jednego z największych polskich lotnisk regionalnych i związku ich zrzeszającego Tomasik przedstawił pokrótce na rozpoczęcie konferencji, jaką drogę przeszły porty lotnicze w Polsce i jakie stoją przed nimi wyzwania oraz jakie są szanse na dalszy ich rozwój.
– To, jak istotne są lotniska dla regionu, pokazuje pobliska Jasionka. Bez tego portu nie byłby możliwy rozwój Doliny Lotniczej, największego w kraju klastra przemysłowo-technologicznego – stwierdził prezes. – Takie przedsięwzięcie nie mogłyby zaistnieć bez połączenia z największymi hubami lotniczymi – dodał.
W 2004 roku lotniska lokalne obsłużyły 8,83 mln pasażerów co stanowiło 31 proc. całego ruchu. W 2018 r. przez 14 naszych portów przewinęło się 45,8 mln podróżnych, czyli już 61 proc. wszystkich klientów polskich lotnisk. Tylko w zeszłym roku wzrost, licząc rok do roku, ruchu lotniczego wyniósł 15,3 proc. wobec średniego wzrostu dla całej Europy, który wyniósł 6,1 proc.
Obecnie nasze porty regionalne zatrudniają około 30 tys. ludzi i dają pracę kolejnym 80 tys. Polaków zatrudnionych w branży okołolotniskowej i okołolotniczej. Jednocześnie Tomasik zauważył, że według danych ACI Europe aż 51 proc. lotnisk na Starym Kontynencie jest nierentownych.
– Potrzebujemy dalszych inwestycji. W latach 2007 – 2013 wydaliśmy na infrastrukturę lotniskową 4,5 mld złotych z czego 1,8 mld zł pochodziło ze budżetu Unii Europejskiej. Obecna perspektywa nie przewiduje w zasadzie możliwości pozyskania pieniędzy z Unii. Liczymy, że nowy budżet to umożliwi – deklarował Artur Tomasik. – Nasze wyniki są możliwe dzięki funduszom wydanym przed laty. Ocenia się, że po powstaniu Centralnego Portu Komunikacyjnego nadal 55 do 60 proc. ruchu będą obsługiwać porty regionalne. To niesie za sobą konieczność dalszych nakładów – podkreślił prezes.
Wedle danych zebranych przez ZRPL potrzeba 210 inwestycji do 2037 roku z czego połowa z nich dotyczy zwiększenie przepustowości. Jedna czwarta zaś to pieniądze zainwestowane w bezpieczeństwo.
Artur Tomasik zauważył, że najnowsze technologie lotnicze stanowią szansę dla mniejszych lotnisk, by dać podróżnym ofertę do tej pory zarezerwowaną dla dużych węzłów przesiadkowych. – Airbus A321LR ma zasięg 7,4 tys. kilometrów. To umożliwia np. loty z Katowic do większości kierunków w Azji. Taki zasięg obejmuje dwie trzecie Afryki i wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych i Kanady – tłumaczył zarządzający lotniskiem w Pyrzowicach. – A przecież w 2022 roku spodziewamy się pojawienia A321XLR, który będzie mógł przelecieć bez międzylądowania 8,7 tys. km. Możliwe więc będzie zrealizowanie połączenia ze Śląska do Pekinu. Ludzie chcą latać z lotnisk położonych blisko domu. Możemy dać im tę szansę w zupełnie nowym wymiarze. Warto więc inwestować w porty regionalne – zakończył prezes Tomasik.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.